„Mąż zawsze chciał, abyśmy kochali się w prezerwatywie. Ukrył prawdę, ale ona wyszła na jaw w straszny sposób”


2. Marek był zupełnie inny. Bardzo wrażliwy i szanujący. Zagadał do mnie w bibliotece (brawo za odwagę!) i od początku czułam, że nie chcę się mną po prostu tylko pobawić. Że on też coś w swoim życiu przeszedł i teraz potrzebuje tej jednej osoby, z którą będzie mógł dzielić radości i smutki tak długo, jak to będzie możliwe.

Jedna sytuacja była trochę dziwna: gdy chciałam to z nim zrobić pierwszy raz, wycofał się i powiedział, że nie może, bo nie ma prezerwatyw. Ja to szanuję oczywiście, ale sama biorę pigułki antykoncepcyjne. Poczułam, jakby mi nie ufał i bał się, że się ode mnie czymś zarazi.

Ta sytuacja jednak się powtarzała. Byliśmy już całkiem długo ze sobą, a on chciał kochać się tylko i wyłącznie w prezerwatywie. Zaczęłam mieć już trochę fiksację na tym punkcie, że może uprawia seks z kimś jeszcze. Gdy go przycisnęłam, powiedział że on tak lubi, poza tym to jest większa ochrona dla nas obojga. W sumie racja, pomyślałam i chociaż lubię kochać się bez gumki, to stwierdziłam, że jakoś przeżyję, szczególnie że trafił mi się kochanek pierwsza klasa.

Minęły dwa lata, mieszkaliśmy już razem, poznał moich rodziców (ale ja jego nie, Marek wychowywał się w domu dziecka), wzięliśmy ślub cywilny, zaczęłam poważnie myśleć o tym, że chce mieć z nim dziecko. Marek reagował na to panicznie. Ale w końcu się zgodził. Zaczliśmy próbować i się udało. Pamiętam jednak, że się zmienił, jakby dźwigał jakiś wielki ciężar i te miesiące były bardzo trudne, bo odbijało się to na naszym związku.


log in

reset password

Back to
log in